Szwajcarska pracownia Think Architecture zaprojektowała nad Jeziorem Zuryskim dom o powierzchni 1000 m². Zamiast jednej dużej bryły tworzy go grupa połączonych budynków, które stopniowo schodzą po stromym zboczu. Elewacje z ciemnego wapienia i cedrowe drewno mają sprawić, że rezydencja wtopi się w krajobraz.

Duży program na wąskiej działce

Działka jest wąska i mocno nachylona, a założenia były wymagające: pomieścić bardzo rozbudowany program użytkowy i jednocześnie nie zakłócić charakteru okolicy. Architekci podzielili więc dom na dwa osobne bloki, połączone podziemnym korytarzem pełniącym rolę galerii sztuki. Marco Zbinden, dyrektor kreatywny pracowni, tłumaczył, że zespół przyglądał się spokojnemu rytmowi sąsiednich domów, ich skali i temu, jak osadzono je w terenie.

Efekt najlepiej oddaje jego zdanie: „Z zewnątrz dom przypomina raczej grupę znajomych budynków, które od zawsze należały do tego wzgórza, niż jeden monumentalny obiekt” – powiedział Marco Zbinden.

Dwa domy w jednym

Górny blok, do którego wchodzi się z poziomu ulicy, mieści główne części dzienne: kuchnię, salon i jadalnię. Rozłożono je na pierwszym piętrze i niżej, a duże okna w cedrowych, drewnianych ramach otwierają widoki w dół stoku. Sypialnie znalazły się na najwyższej kondygnacji.

Dolny blok, obłożony ciemnym wapieniem, jest bardziej zamknięty i spokojny. Znajdują się w nim kolejne sypialnie dla rodziny, a architekci opisują go jako bardziej osłonięty dom dla dzieci i gości. Na jego dachu urządzono porośnięty roślinami taras. Poziom ogrodu z dużym basenem łączy obie części i według Zbindena staje się towarzyskim centrum domu. W kilku miejscach zostawiono otwory, w których posadzono rodzime drzewa, dzięki czemu zabudowa płynnie przechodzi w dojrzałą zieleń stoku.

Ograniczona paleta materiałów

Wnętrza potraktowano jako przedłużenie architektury. Projektanci użyli niewielu materiałów:

Zdaniem Zbindena są to materiały „namacalne i szczere”, które z czasem zyskują na urodzie. W górnej części domu przestrzenie mają być otwarte i jasne, w dolnej – bardziej intymne i wyciszone. Zdjęcia wykonał Nate Cook.

Co z tego dla polskiego czytelnika

Szwajcaria nie należy do Unii Europejskiej, a luksusowa willa nad jeziorem to inna skala niż typowy polski dom jednorodzinny. Sam problem jest jednak dobrze znany także u nas. Wąskie, pochyłe działki są częste w terenach górskich i podgórskich, a także na wzniesieniach w miastach. Budowa na nich często oznacza kompromis między oczekiwaniami inwestora a zasadami dopasowania do otoczenia.

Rozwiązanie pracowni pokazuje jedną z możliwych dróg: podział dużego programu na mniejsze bryły może pomóc zachować skalę sąsiedztwa, a zagłębione łączniki i dachy z zielenią ograniczają wrażenie ciężkiej zabudowy. To tylko inspiracja, bo konkretne decyzje zawsze zależą od warunków zabudowy, miejscowego planu i ukształtowania terenu.

Dom jest najnowszym z kilku obiektów, które Think Architecture ukończyła w ostatnich miesiącach nad Jeziorem Zuryskim. Wśród nich są minimalistyczny dom na wzgórzu oraz dom obok winnicy.

Źródło: Dezeen – „Think Architecture’s fragmented House on a Slope overlooks Lake Zurich”

InstaVanLife – kanał o podróżach kamperem na YouTube

https://medyczne-pakiety.com/zwrot-podatku-z-niemiec-moje-kroki-do-odzyskania-pieniedzy/ https://tubebox.pl/prywatne-ubezpieczenie-zdrowotne-bezpieczenstwo-i-komfort-leczenia/ https://www.digitalerfokus.de/terrassenueberdachung-mit-glas-vorteile-pflege-und-designideen/